Mówi Radiu Weekend rzecznik policji w Tucholi Brygida Zimnoch:
36-latek pływał łódką po stawie. Nagle z nieustalonej przyczyny wpadł do wody. Pomimo natychmiastowej reanimacji najpierw przez świadka zdarzenia, potem lekarza z karetki pogotowia, mężczyzna zmarł.
Okoliczności utonięcia ustala tucholska policja.















