- To głównie efekt wcześniejszych spłat kredytów - mówi Radiu Weekend burmistrz Tadeusz Kowalski:
Niewykluczone, że coś jeszcze spłacimy dodatkowo. A wszystko to czynimy po to, aby ta sytuacja wyjściowa przy aplikowaniu o środki była dobra i żebyśmy mogli sobie pozwolić na inwestowanie w oparciu o środki zewnętrzne.
Zadłużenie gminy Tuchola na koniec ubiegłego roku wynosiło 27 proc. Do grudnia ma ono spaść do poziomu 23 procent.
- Zadłużenie w przeliczeniu na jednego mieszkańca wynosi 734 zł i jest najniższe w całym powiecie tucholskim - chwali się burmistrz Kowalski.















