Do przerwy Chojniczance udało się wyrównać: w 37. minucie piłkę w bramce gospodarzy umieścił Tomasz Mikołajczak, który poprawił wynik na 1:2 w 77. minucie. Dwie ostatnie bramki padły w końcówce meczu: w 90. minucie po celnym strzale Andrzeja Rybskiego, a w czasie doliczonym (90. + 4) zdobywcą czwartego gola został Marek Gancarczyk.
Mecz był dla obu stron bardzo nerwowy, bo od jego wyniku zależało właściwie, który zespół utrzyma się w 1. lidze. Było to jednym z powodów, dla których podczas spotkania posypały się żółte i czerwone kartki. Ostatecznie obie drużyny skończyły mecz grając w dziesiątkę. Czerwone kartoniki ujrzeli Mariusz Muszalik w 27. minucie meczu i Krystian Feciuch w 78. minucie.
Mimo wygranej Chojniczanka nie może jeszcze być zupełnie pewna utrzymania się w 1. lidze, bo zajmujący obecnie najwyższe miejsce w strefie spadkowej Stomil Olsztyn zremisował z Miedzią Legnica, a GKS Tychy także zdobył punkt wyrównując 3:3 z GKS Katowice, więc na dole tabeli po ostatniej kolejce możliwe są jeszcze poważne w skutkach przetasowania. Na razie pewne jest, że do 2. ligi spadną Okocimski KS Brzesko, Puszcza Niepołomice i gospodarz dzisiejszego meczu z Chojniczanką, Energetyk ROW Rybnik. Kto będzie czwartym spadkowiczem - dowiemy się za tydzień.
Na razie, po 33. kolejce, MKS z dorobkiem 40 punktów znajduje się na 12. pozycji w tabeli pierwszej ligi. Stomil, który po 33. kolejce jest na 15, spadkowym miejscu, ma jednak tylko dwa punkty mniej; 14. pozycję zajmuje obecnie GKS Tychy (38 punktów), a 13. - Flota Świnoujście (39 punktów).
Za tydzień, 7 czerwca Chojniczanka zmierzy się z Dolcanem Ząbki, który obecnie z dorobkiem 54 punktów znajduje się na 3. miejscu w tabeli. Stomil zmierzy się pierwszym w tabeli Górnikiem Łęczna (61 punktów), GKS Tychy z Miedzią Legnica (44 punkty, 10. pozycja), a Flota Świnoujście z Okocimskim KS Brzesko (23 punkty, 18. pozycja w tabeli).















