Burmistrz Więcborka uznał jednak, że wniosek trzeba powtórzyć i ponownie zwrócił się do Kuratorium o wydanie opinii w tej sprawie. Tymczasem rodzice gimnazjalistów protestują przeciwko takiemu pomysłowi
- W szkole podstawowej nie ma warunków na przyjęcie naszych dzieci. Oprócz tego władze niczego z nami nie konsultują, a o planach dowiadujemy się z mediów - mówi Radiu Weekend przewodnicząca Rady Rodziców w Gimnazjum w Sypniewie Agnieszka Martin:
- Obecnie szkoła nasza, gimnazjum, mieści się w Zespole Szkół Rolniczych. Jest tutaj 5 sal, w których mieszczą się nasi uczniowie, którzy mają przejść teraz do 4 sal o znacznie mniejszym metrażu. Słowo "Gimnazjum Sypniewo" działa na nasze władze jak płachta na byka. Pisaliśmy pisma i do pana burmistrza i do Rady Miejskiej. Nie uzyskaliśmy żadnej odpowiedzi do tej pory.
Tymczasem burmistrz Więcborka twierdzi, że argumenty rodziców są naciągane, a winą za dezinformację rodziców obarcza dyrektor gimnazjum Grażynę Jurgielską. Mówi Radiu Weekend burmistrz Paweł Toczko:
- Jeśli chodzi o wykorzystanie poszczególnych sal do zajęć dydaktycznych, to regulują to odpowiednie przepisy i ja nie mógłbym wprowadzić uczniów do sal, które nie będą odebrane przez Sanepid. Pani dyrektor nigdy nie zgłaszała mi chęci do spotkania, mediowania w tej sprawie ani nigdy nie zadała mi pytania - co?, dlaczego?, jak? - co zostawiam bez komentarza.
Władze Więcborka podjęły już próbę połączenia obu szkół, ale Kuratorium Oświaty wydało negatywną opinię w tej sprawie.
Teraz wniosek ponownie trafił do Kuratorium i czeka na rozpatrzenie. Do tematu wrócimy w popołudniowym paśmie Radia Weekend ´Tak mija dzień.















