Mówi Radiu Weekend rzecznik prasowy człuchowskiej policji Sławomir Gradek:
- Ciało znajdowało się około 5 metrów od brzegu, 15 metrów od miejsca, gdzie świadkowie wskazali miejsce zatonięcia tego mężczyzny. Na miejscu brat tego mężczyzny rozpoznał go, że jest to ta osoba. Prokurator postanowił zabezpieczyć ciało do przeprowadzenia sekcji zwłok.
Do utonięcia 33-latka doszło 27 kwietnia. Mężczyzna brał udział w zakrapianej alkoholem imprezie. W pewnym momencie stwierdził, że przepłynie jezioro, rozebrał się i wszedł do wody. Po kilkudziesięciu metrach zniknął pod powierzchnią.
















