To nie pierwsza publiczna kłótnia radnych. Szczegóły w relacji Anety Czupryniak:
Źródło konfliktu między radnymi powiatowymi w Tucholi tkwi w tym, że na co dzień konkurują zawodowo. Prowadzą firmy o zbliżonym profilu i często rywalizują o klientów. Nie pałają do siebie sympatią i, niestety, to widać także na sesjach Rady Powiatu.
Parę miesięcy temu na cenzurowanym był Marek Boliński. Musiał się tłumaczyć, dlaczego firma jego żony stanęła do przetargu w powiecie i wygrała go, inkasując sporą sumę kilkuset tys. zł.
Teraz bronić się musi Małgorzata Oller. Boliński zarzuca jej, że jako radna powiatowa, działa na szkodę powiatu. Prezesuje PK, czyli firmie która dostarcza, za drogie, zdaniem Bolińskiego, ciepło do starostwa i szkół powiatowych.
Boliński podpiera się analizą firmy zewnętrznej. Domaga się zmiany dostawcy. - To wydatek rzędu 15 tys. zł - mówi:
- Może on się zwrócić w bardzo krótkim czasie i procentować na następne lata kolejnymi oszczędnościami.
Małgorzata Oller zarzuty odpiera. Przyznaje, że w niektórych obiektach powiatu moc zamówiona nie została w pełni wykorzystana.
- Tyle, że to, jaka ona jest, zależy od odbiorcy - przypomina. Krytykuje też dokument, na który powołuje się Boliński.
- To opracowanie firmy zewnętrznej jest wyjątkowo nierzetelnie sporządzone.
Wymianę zdań między radnymi na sesji przeciął przewodniczący. Temat jednak z pewnością jeszcze wróci. Na początku czerwca o cenach energii i mocy zamówionej z PK będzie rozmawiał zarząd powiatu.
















