Dokument po raz drugi nie podoba się wojewodzie kujawsko-pomorskiemu. Tym razem wojewoda stracił już cierpliwość i wszczyna postępowanie nadzorcze w tej sprawie. Co to oznacza? Aneta Czupryniak:
Oznacza to ni mniej, ni więcej, że wojewoda szuka dowodów na złamanie prawa. Pod lupą jego prawników znalazła się uchwała z 21 marca tego roku. Zdaniem wojewody radni powiatowi z Tucholi powielili w niej błąd, który został im wytknięty już pod koniec ubiegłego roku. W punkcie, który mówi o konkretnych pieniądzach na współpracę ze stowarzyszeniami zapisali ´zero´. Umotywowali to tym, że powiat musi liczyć każdą złotówkę, bo realizuje program naprawczy. - Nie chcemy proponować w programie fikcyjnej kwoty, która byłaby sprzeczna z obowiązującą uchwałą budżetową - komentuje dla Radia Weekend wicestarosta tucholski Wiktor Metkowski.
Prawnicy wojewody twierdzą inaczej, ich zdaniem trzeba tu wpisać wymierną sumę. Mają też zastrzeżenia co do ram czasowych, w których ta uchwała miałaby obowiązywać. Radni przyjęli, że do końca tego roku. Oni uważają, że zgodnie z prawem do końca listopada.
W tej chwili trwa wymiana pism między starostą a wojewodą. Konsekwencje nieuznania argumentów powiatu mogą być takie, że wojewoda stwierdzi nieważność uchwały.















