Nasz reporter pytał, skąd będą pochodzić pieniądze I dlaczego zdecydowano się na zmianę znanej już nazwy projektu? O szczegółach Michał Drejer:
Nazwa Balturium została wymyślona konkretnie pod fundusze norweskie, których miasto nie otrzyma. Urzędnicy chcą więc spróbować pozyskać dofinansowanie z innego źródła:
- Szukamy dofinansowania bezpośredniego w ramach tzw. kontraktu terytorialnego, czyli finansowania przez ministerstwo - mówi burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
Miasto chce w tym zakresie współpracować z Parkiem Narodowym Bory Tucholskie i połączyć projekt budowy centrum kultury z inwestycją parku, polegającą na utworzeniu w Chocińskim Młynie Centrum Edukacji Przyrodniczej:
- Zestawienie tych dwóch inwestycji, pokazanie ich w pakiecie, to jest możliwość do tego, żebyśmy złapali dofinansowanie.
Tym samym zamiast prostego Balturium, nazwa nowego centrum kultury w Chojnicach to teraz: Centrum Dziedzictwa PRzyrodniczego i Kulturowego Rezerwatu Biosfery Bory Tucholskie.















