Chodzi o budynek po dawnej mleczarni przy ulicy Dworcowej. Obiekt pochodzi z początków XX wieku. Kilka lat temu nieruchomość nabył prywatny przedsiębiorca, który rozpoczął prace rozbiórkowe. Miał na to pozwolenie kościerskiego starostwa - Wyjaśnia wicestarosta kościerski Zbigniew Stencel:
- Była decyzja w ubiegłym roku, w sierpniu bodajże 2013 r. na rozbiórkę. Obiekt ten nie był w rejestrze zabytków, jak też nie był w strefie konserwatorskiej, natomiast nie został sprawdzony gminny rejestr zabytków przez pracownika i w tym gminnym rejestrze ten obiekt figuruje. Jak się dowiedzieliśmy o tym, wydaliśmy postanowienie o wznowieniu postępowania i decyzję o wstrzymaniu robót budowlanych.
Teraz w sprawie budynku po byłej mleczarni swoje stanowisko ma wydać powiatowy konserwator zabytków.
Aktualizacja:
Nie można budynku wpisanego do Gminnej Ewidencji Zabytków po prostu sobie rozebrać - to komentarz rzecznika Pomorskiego Konserwatora Zabytków, który odnosi się od sytuacji w Kościerzynie. Mówi Radiu Weekend rzecznik konserwatora Marcin Tymiński:
- Jeżeli takiemu budynkowi ma się - mówiąc potocznie - coś stać, czyli np. musi zostać rozebrany, to wtedy gmina zawiadamia konserwatora zabytków o tym, że chce taki budynek wykreślić z ewidencji. To wiąże się oczywiście z rozbiórką i takiej czynności trzeba zawsze dokonać, nie można budynku wpisanego do gminnej ewidencji zabytków po prostu sobie rozebrać.
Jak dodaje Tymiński - wyjaśnieniem tej sprawy powinien zająć się teraz Powiatowy Konserwator Zabytków. Ten czeka na odpowiednie dokumenty i zbiera materiał dowodowy. Wkrótce wykona też oględziny obiektu.















