Urzędniczka zauważyła, że z konta transferowego dokonano wypłaty 200 tys. zł na rachunek podstawowy starostwa w Kościerzynie. Pięć dni później środki wróciły na konto transferowe. ´Pożyczka´ pieniędzy z konta środków unijnych to jednak nie jedyna obawa naczelniczki Wydziału Rozwoju. Zastanawiała się ona również, czy nie doszło tu do poświadczenia nieprawdy wobec Urzędu Marszałkowskiego. Starosta, wicestarosta oraz skarbnik oświadczyli bowiem zgodnie, że z rachunku przeznaczonego na obsługę projektu nie dokonano wypłat niezwiązanych z tym zadaniem. Mówi starosta kościerski Piotr Lizakowski:
- Kontrola stwierdziła, że doszło do przelewu między rachunkami, ale tutaj należy zaznaczyć, że wszystkie te rachunki są rachunkami starostwa i druga rzecz bardzo istotna: całość dotacji została wykorzystana zgodnie z zakresem dotacji i zgodnie z tym, na co była przeznaczona. Całość kwoty została przeznaczona na te elementy, o których mowa we wniosku o dofinansowanie.
Z ustaleń komisji powołanej przez starostę wynika także, że nie doszło do poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Szef powiatu złożył już wyjaśnienia przewodniczącemu Rady. Punkt dotyczący skargi na działanie starosty kościerskiego znajdzie się prawdopodobnie w porządku najbliższej sesji.
Naczelnik Wydziału Rozwoju nadal przebywa na zwolnieniu lekarskim.
















