Najprawdopodobniej nieszczęśliwy wypadek był przyczyną śmierci 72-letniego mieszkańca gminy Koczała. Jak dowiedziało się Radio Weekend, mężczyzna spadł z pomostu do wody. Wczoraj (30.03) około 13:30 policja otrzymała informację o tym, że znaleziono zwłoki mężczyzny, który utonął w jeziorze Dymno niedaleko plaży w Koczale. Mówi rzecznik człuchowskiej policji aspirant Sławomir Gradek:
- Jak ustaliliśmy, był to mieszkaniec Koczały, który wpadł z pomostu do wody. Widzieli to spacerowicze, którzy przebywali w rejonie tego jeziora. Podjęli reanimację tego człowieka do przyjazdu pogotowia, jednak reanimacja nie powiodła się i lekarz, który przybył na miejsce, stwierdził zgon.
Policja wykluczyła udział osób trzecich. Ciało, decyzją prokuratora, przekazano rodzinie.















