Podczas dzisiejszej (28.03) sesji przewodniczący Rady zapowiedział, że będzie walczył o spokój w sali obrad. W jaki sposób? O to pytał Michał Drejer:
W gminie Chojnice podczas posiedzeń o spokój trudno.
- Rozumiem, że tutaj przyjeżdżają sołtysi z różnych stron, dzielą się swoimi, wiadomościami, informacjami, ale powinni słuchać, a nie tylko rozmawiać tutaj i zakłócać innym - mówi przewodniczący Rady Gminy Chojnice Tadeusz Leszczyński. I zapowiada, że skoro zwykłe sposoby:
- Dzwonię dzwonkiem czy mówię, "Przepraszam, proszę o ciszę" - nie skutkują - drastyczne musimy wprowadzić środki.
Będzie więc trochę jak w szkole:
- Znam sołtysów, znam radnych i dyrektorów i z nazwiska powiem. Podejrzewam, że to będzie miało lepszy efekt, jak dotychczas.
I dobrze, bo jak mówi stare niemieckie powiedzenie "Ordnung muss sein". Nawet, a może i szczególnie, gdy zamiast uczniów na sali są dorośli.















