Pierwszą sprawę dotyczącą obrębu Chotkowo samorząd przegrał w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym. Władze odwołały się jednak do NSA i teraz czekają na jego wyrok.
- Trudniejszym przypadkiem jest obręb Dąbrówka, wynikający z przesunięcia granic umiejscowienia farm - mówi wójt gminy Borzytuchom Witold Cyba:
- Planista przekonywał nas, że zwiększyć nie możemy, a zmniejszyć możemy. Natomiast porównanie mapy wyłożonej do wglądu publicznego i mapy przesłanej, uchwalonej - one się zbyt różniły i sąd utrzymał w mocy zakwestionowanie tej uchwały.
Decyzja sądu oznacza, że gmina Borzytuchom - w celu uchwalenia planu zagospodarowania pod farmy wiatrowe - będzie musiała całą procedurę powtórzyć.















