Jedyna bramka dla gospodarzy padła po kontrowersyjnym rzucie karnym w 90. minucie. Na listę strzelców wpisał się Adam Cieśliński.
- Drużyna nie zagrała tak, jak tego oczekiwaliśmy, ale Olimpia nie była w stanie z nami wygrać, gdyby nie ten rzut karny - mówi Mariusz Pawlak. Szkoleniowiec nie krył rozczarowania decyzją sędziego. Na konferencji prasowej tuż po spotkaniu powiedział:
- Z opinii moich zawodników to w ogóle nie było dotknięcia. Byli pewni, że był wolny pośredni. Oczywiście, wczoraj zmiana sędziego, który Olimpii nie za bardzo leżał, dała trochę do myślenia. W pierwszej połowie już było widać, że coś jest nie tak. Chciałbym, żeby drużyna nas pokonała tak naprawdę po piłkarsku, natomiast Olimpia nie była w stanie tego zrobić.















