Na razie handel odbywa się w okolicach ulicy Młyńskiej, przy Placu Przyjaźni.
- Na czas remontu handlujący zostaną przeniesieni na drugą stronę rzeki - mówi burmistrz Sępólna Waldemar Stupałkowski:
- Tam jest taka przestrzeń niezagospodarowana, ale jest plac, na którym będzie można tymczasowo handlować. Po realizacji oczywiście wszyscy wracamy na plac targowy, który będzie już miał zadaszenie, posadzkę, stoiska targowe, nowe parkingi, oświetlenie, prąd, wodę - wszystko to, co powinno na targowisku być.
Szacunkowy koszt remontu to 1 milion 200 tysięcy złotych. Dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego ma wynieść 900 tysięcy złotych.















