Tak zwana ´zabudowa´ każdego z nich to koszt około 2 milionów złotych. W miejscach, gdzie dochodziło do wypadków z udziałem pociągów, pojawią się przejazdy strzeżone. Znacznie więcej będzie kosztować remont samych torów, bo, jak mówi członek sejmowej komisji do spraw kolejnictwa poseł Stanisław Lamczyk, konieczna byłaby tu między innymi wymiana wszystkich podkładów.
- Zakładaliśmy sobie tak, żeby "pociąg przyszłości" zatrzymywał się jadąc z Chojnic do Gdyni tylko w danej gminie w jednej miejscowości, np. Chojnice, Brusy, Dziemiany, Lipusz i mamy tak przeliczone, ze jak dobrze by szło, pociąg by uzyskał około 120 km/h i jechałby do Gdyni stąd około 1,5 godziny. A w Gdyni są już miejsca pracy.
Modernizacja linii kolejowej między Chojnicami i Gdynią ma się zakończyć w ciągu najbliższych 3 lat.















