Kontrolę przeprowadzono po tym, jak na naszej antenie ujawniliśmy, że uczniowie za karę sprzątają toalety, o czym z kolei informował nas jeden ze zbulwersowanych rodziców.
- Faktem jest, że uczniowie muszą naprawiać wyrządzone szkody - informuje Radio Weekend dyrektor kościerskiej delegatury Pomorskiego Kuratorium Oświaty Hanna Uchman:
- Taka umowa, że muszą po prostu po sobie posprzątać czy ponaprawiać, to jest umowa słowna między szkołą a rodzicami i uczniami. W wyniku tej kontroli wydano zalecenia dyrektorowi o bezwzględnym przestrzeganiu zapisów w statucie szkoły, które dotyczą praw i obowiązków ucznia i zgodnie z Konwencją Praw Dziecka zalecili też wizytatorzy zapewnienie uczniom korzystania z przysługujących im praw.
Dyrektor ´Katolika´ Marianna Ziarno tłumaczyła naszemu reporterowi, że sprzątanie toalet to ´zadośćuczynienie´ i dotyczy uczniów, którzy tam nabrudzili. Jednak z wypowiedzi rzecznika Kurii Biskupiej w Pelplinie wynika, że w szkole ustalono dyżury i za wybryk kilku uczniów toalety sprzątali wszyscy.
















