Jakie argumenty ma Fundusz?

NFZ zerwał umowę z poradnią ginekologiczną (AKTUALIZACJA)

Zamiast dwóch lekarzy, przyjmował tylko jeden. Tylko osiem godzin, zamiast kilkunastu tygodniowo. To argumenty, jakimi posłużył się kujawsko-pomorski NFZ, rozwiązując umowę z ośrodkiem zdrowia w Gostycynie na świadczenie usług w poradni ginekologicznej.

NFZ zerwał umowę z poradnią ginekologiczną AKTUALIZACJA
fot. heipei/flickr.com (CC BY-SA 2.0)

Zdaniem funduszu, przychodnia nie dotrzymała warunków umowy. Była kontrolowana dwa razy: w grudniu i w lutym. Mimo kontroli i wiedzy na temat uchybień, wystąpiła o przedłużenie umowy na tych samych warunkach - mówi Radiu Weekend rzecznik prasowy kujawsko-pomorskiego NFZ Jan Raszeja:

- ZOZ wiedział o tym, co ustalili nasi kontrolerzy w grudniu. ZOZ był świadomy obligując się do przyjmowania, co mamy na piśmie, przez 15 godzin. Wiedział, iż powinno być dwóch lekarzy i zwracając się o kolejny aneks wpisał w nim znów dwóch lekarzy przyjmujących przez 15 godzin.

Jan Raszeja

Po rozwiązaniu umowy z ośrodkiem w Gostycynie, pacjentki z tej gminy przyjmuje ginekolog w szpitalu w Tucholi.

Aktualizacja:

- Ta decyzja jest niesprawiedliwa i podjęta z naruszeniem przepisów - tak rozwiązanie umowy przez NFZ ze swoją placówką komentuje kierownik przychodni w Gostycynie Artur Kosicki.

Lekarz zapowiada walkę o przywrócenie kontraktu nawet na drodze sądowej. Uważa, że to NFZ popełnił błędy. Jakie? Przede wszystkim po kontroli w grudniu nie przedstawił na piśmie zaleceń pokontrolnych. - Nie wiedzieliśmy, co nam się zarzuca, dlatego podpisaliśmy przedłużenie umowy na tych samych warunkach - tłumaczy Kosicki.

- My tych zaleceń nie otrzymaliśmy, Fundusz przedłożył nam do podpisania aneks na kolejne 6 miesięcy działania poradni, więc podpisaliśmy. Złożyłem odwołanie od decyzji, napisałem też zażalenie do centrali NFZ w Warszawie, do prezesa Funduszu - zażalenie na postępowanie niezgodne z przepisami.

Artur Kosicki

Przychodnia domaga się powtórzenia kontroli i zaakceptowanie dotychczasowego modelu pracy ginekologa. Chodzi o to, żeby nadal pacjentki mógł tu przyjmować jeden lekarz, którego dyżury odbywałyby się dwa razy w tygodniu. - To wystarcza. Wywiązujemy się z umowy z NFZ-etem. Mamy nawet nadwykonania - dodaje Artur Kosicki.

W obronę poradni ginekologicznej włączyła się cała społeczność Gostycyna. W gminie trwa zbieranie podpisów. W tej chwili jest ich już ponad 1 tys. 700. O zmianę decyzji do NFZ apeluje też wójt i rada gminy, a także miejscowy klub kobiet.

NFZ zerwał umowę z poradnią ginekologiczną AKTUALIZACJA

Więcej wiadomości w Weekend FM

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość do DJ-a prowadzącego w Radiu Weekend FM lub działu informacji Radia Weekend i portalu WeekendFM.pl.

Wybrane zdjęcie
Maksymalny rozmiar pliku: 7.00 MB

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno