- Czuję się dotknięty słowami, które padły podczas manifestacji - mówi Radiu Weekend Piotr Słomiński:
- Cytuję: "Panie Słomiński, jak pan traktuje swoich pracowników, niech pan uważa, żeby panu w przychodni czegoś pod żeberka nie wsadzili". Po takich słowach każdy czułby się zagrożony. Nie mówię o kolejnej sytuacji, przyrównywaniu mnie do jakichś zwierząt. Ja takiego zachowania nie akceptuję.
W sprawie zostanie zabezpieczone nagranie video z manifestacji oraz zostaną przesłuchani świadkowie.
Tymczasem Ryszard Gołuchowski też powiadomił policję o kierowaniu pod jego adresem gróźb karalnych przez Piotra Słomińskiego.
Szef Społecznego Komitetu Obrony Linii Kolejowych złożył na policji doniesienie o stosowanie wobec niego gróźb karalnych przez Piotra Słomińskiego. Jak twierdzi Gołuchowski, otrzymał on e-mail od bliskiej osoby, która ostrzega go przed działaniem Słomińskiego:
- Z uwagi na zagrożenie, nie mogę ujawnić, kto kryje się za tym mailem. Cytuję jego fragment - mówi Ryszard Gołuchowski:
- "Słomiński pytał mnie o to, gdzie pracujesz. Ponieważ ten facet dzwonił do mojej dyrekcji, znam dokładną datę, czas i miejsce, innym razem raczył mnie utratą części etatu w pracy, są świadkowie. Uważaj, bo to jest facet mściwy i może próbować ci dowalić za plecami".
Policja przesłucha świadków w sprawie gróźb kierowanych zarówno w jedną jak i drugą stronę. Za stosowanie gróźb karalnych grozi do 2 lat więzienia.















