Informację potwierdza Radiu Weekend rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku Tomasz Adamski:
- Sąd na podstawie materiału dowodowego z rozprawy stwierdził, że zarzut powinien być może kwalifikowany z surowszego przepisu, dla którego właściwy jest właśnie sąd okręgowy. To postanowienie nie jest prawomocne, na to postanowienie zażalenie złożył prokurator. Akta znajdują się jeszcze w sądzie rejonowym, będą przekazane do sądu okręgowego, sądu odwoławczego.
Od wyniku rozpoznania zażalenia zależy teraz, czy sprawę byłego policjanta nadal prowadzić będzie sąd w Kościerzynie, czy sprawa trafi do Sądu Okręgowego w Gdańsku i wówczas będzie rozpatrywana od początku.
41 - letniemu Marcinowi S. kościerska prokuratura zarzuca doprowadzenie małoletniej dziewczynki do poddania się innej czynności seksualnej. Do zdarzenia miało dojść w połowie czerwca ubiegłego roku w domku letniskowym w Wygoninie, w gminie Stara Kiszewa. Pod koniec października kościerska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie. 5 lutego po raz pierwszy zasiadł na ławie oskarżonych. Sprawa toczyła się za zamkniętymi drzwiami. Sąd zdecydował o wyłączeniu jawności procesu.















