Takiego warunku nie udało się jednak zapisać w akcie notarialnym, a baszta jak straszyła - tak straszy.
- Spotkałem się z właścicielem budynku i być może budynek uda się odzyskać - informuje burmistrz Chojnic Arseniusz Finster:
- Plany inwestycyjne właściciela uległy zmianie i on nie chciałby tej baszy odrestaurować, byłby zainteresowany najlepiej zamianą tej baszty na jakąś inną nieruchomość w mieście za dopłatą - to jest pierwsza ścieżka. Nie wykluczył też oddania baszty za tę samą cenę, za którą kupił - plus koszty notarialne.
Jak dodaje burmistrz, pojawił się także kolejny inwestor, który jest wstępnie zainteresowany nabyciem i odrestaurowaniem baszty.















