- Dlaczego planu nie przygotowują pracownicy starostwa, albo nie zajął się tym sam zarząd? - mówi radny Waldemar Tkaczyk:
- Jeżeli byliby ludźmi ambitnymi, to by dzień i noc pracowali nad tym, żeby wyjść z tego impasu. Ja widzę szanse, jak z tego wyjść bez brania firmy zewnętrznej. Zarząd mógł na rok 2014 skonstruować budżet trudny, ale możliwy. Myśleli, że po najmniejszej linii oporu. Panowie w zarządzie chyba pracują na zasadzie takiej, że aby do trzeciej i do widzenia.
- Nie możemy zdać się na przypadek. Program naprawczy dla powiatu kościerskiego przygotowuje doświadczona firma, która postara się również pozyskać dla nas środki z budżetu państwa - tak starosta kościerski Piotr Lizakowski komentuje zlecenie opracowania planu naprawczego dla samorządu zewnętrznej firmie. Starosta jest pewny słuszności podjętej decyzji:
- Żaden z pracowników starostwa nie ma doświadczenia w opracowywaniu tego typu dokumentów. Pracownicy pracują z tą firmą, która została wybrana. Po drugie - firma, która została wybrana w postępowaniu przetargowym ma doświadczenie, ma dobrą renomę i pozyskała już dwa razy dofinansowanie - pieniądze z Ministerstwa Finansów. My nie możemy zdać się na przypadek, trzeba było taką decyzję podjąć.
Opracowanie planu naprawczego nakazała zarządowi Regionalna Izba Obrachunkowa, która negatywnie zaopiniowała projekt budżetu na 2014 rok. Dokument ma być gotowy na początku marca. Musi zostać jeszcze zaakceptowany przez Radę Powiatu Kościerskiego.















