Przypomnijmy, że z początkiem roku Szpital Powiatu Bytowskiego został podzielony na dwie oddzielne placówki: miastecką - pod zarządem gminy Miastko oraz bytowską - pod zarządem powiatu bytowskiego.
- To właśnie z tego podziału wynika brak wypłat dla niektórych pracowników - wyjaśnia Beata Ładyszkowska, prezes szpitala w Bytowie:
Taka sytuacja dotyczy osób zatrudnionych na kontraktach, którzy wystawili faktury z terminem płatności w styczniu i wynagrodzenia powinni otrzymać od nowego pracodawcy. Szpital miastecki jednak na razie ma pustą kasę i nie jest w stanie uregulować płatności. Z pomocą ma przyjść dotychczasowy właściciel, czyli starostwo i szpital bytowski, który zaoferował 600 tys. zł pożyczki na bieżącą działalność wydzielonej placówki w Miastku.
Jutro (5.02.) ma dojść do spotkania przedstawicieli samorządów i szpitali w tej sprawie.















