- Postępowanie w tej sprawie nadal jest w toku - mówi Radiu Weekend prokurator rejonowy w Kościerzynie Grażyna Starosielec:
- Zarzuty te dotyczą zdarzeń mających miejsce w 2009, 2010 i 2011 r. Zarzuty dotyczą przywłaszczenia mienia na kwotę około 3 tys. złotych oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentach, które miały wpływ na wysokość otrzymywanego wynagrodzenia.
Jak się dowiedziało Radio Weekend - kobieta nie przyznała się do zarzucanych jej czynów i odmówiła składania wyjaśnień. Dochodzenie w tej sprawie nadal trwa. Obecnie gromadzony jest dalszy materiał dowodowy. Zarzucane kobiecie czyny zagrożone są karą nawet do 10 lat wiezienia.















