To dwuskrzydłowy, częściowo podpiwniczony budynek, w którym ma się mieścić 15 łóżek hospicyjnych i 15 w ramach Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego.
Projekt oraz kosztorys zaprezentowano wczoraj (15.01) w chojnickim ratuszu. I pojawił się jeden poważny problem. Jaki? Szczegóły zna Michał Drejer.
Relacja:
Problemem są oczywiście finanse, bo jak mówili uczestnicy spotkania, 10 milionów złotych za obiekt o powierzchni niespełna 1000 metrów kwadratowych to kwota "przerażająca".
´To kosztorys przygotowywany pod konkurs w ramach środków norweskich, który można będzie zmodyfikować´, tłumaczyła projektantka, która nota bene za swoją pracę zainkasowała... około 70 tysięcy złotych.
Biorący udział we wczorajszym spotkaniu samorządowcy byli zaskoczeni wyliczeniami. ´Nowy Dom Dziennego Pobytu o powierzchni 600 metrów kosztował tylko milion sześćset tysięcy´, mówił burmistrz Chojnic i proponował weryfikację kosztorysu i wprowadzenie dużych zmian w projekcie hospicjum.
Wsparli go w tym pomyśle pozostali obecni na spotkaniu samorządowcy.
Budowa hospicjum w Chojnicach to sprawa ważna. Jednak patrząc na kosztorys można mieć obawy, że szczytna idea zapewnienia godnych warunków 30-ciorgu pacjentom utknie pod wielką, a jednocześnie mało realną górą pieniędzy.
Towarzystwo Przyjaciół Hospicjum w Chojnicach na swoim koncie ma aktualnie 600 tysięcy złotych, a w perspektywie 380 tysięcy złotych zabezpieczone przez chojnicki ratusz.
Ma też gdzie budować, bo miasto przekazało towarzystwu połowę działki przy ulicy Strzeleckiej, na której kiedyś znajdował się szpital płucny.
Właścicielka biura projektowego, która podczas spotkania nie negowała powtarzanych tam wielokrotnie informacji o 1000-metrowym budynku za 10 milionów złotych już po emisji materiału przysłała do redakcji wyjaśnienie.
Jak pisze "powierzchnia budynku wynosi 1850 m2", a jeśli chodzi o koszt, "jest mowa o 8 milionach wg kosztorysu a realnie będzie raczej mniej niż więcej".
Według Kornelii Żywickiej, koszt budowy metra kwadratowego wynosi więc nie - powtarzane podczas spotkania - 8 tysięcy, a 4,5 tysiąca złotych. "Projekt nie był drogi, a budynek po prostu nie jest mały", dodała projektantka.















