Takie rozwiązanie zaproponowała ta druga firma. Jednak burmistrz Chojnic Arseniusz Finster, jak mówi ´nie widzi sensu w takim połączeniu´:
Cóż nam wyjdzie z połączenia MZK i PKS-u które wzajemnie konkurują. Rynek przewozów przez to się nie powiększy. Gdyby był pomysł na rozwój transportu ciężarowego, albo wejście w obszar usług komunalnych czy inny zakres usług, to takie łączenie miałby sens. Wtedy kiedy przychody by rosły a nie przy kurczącym się rynku przewozów komunikacyjnych.
´Lepiej byłoby, gdyby 40, albo nawet 50 procent udziałów w miejskiej spółce przejęła gmina Chojnice, z którą MZK i tak dobrze współpracuje´, dodaje burmistrz Chojnic.















