Jak już informowaliśmy, pod wnioskiem o odwołanie Zarządu podpisało się 9 radnych. To jednak za mało, żeby odwołać Zarząd. Potrzeba jeszcze co najmniej dwóch głosów. Sam starosta Cyganek nie traktuje wniosku o jego odwołanie jako wotum nieufności i nie zamierza podawać Zarządu do dymisji:
- Ja nie mogę przejść do porządku dziennego bez zajęcia stanowiska. Ja takie stanowisko oczywiście przygotowuję i przedstawię je państwu radnym. Przewodniczący Komisji Rewizyjnej p. Franciszek Klóska wystąpił podczas debaty w sposób dość krytyczny i na tę okoliczność poproszę pana przewodniczącego Rady Powiatu o udzielenie mi możliwości wypowiedzenia się.
Tomasz Cyganek jest zdziwiony wnioskiem radnych o odwołanie Zarządu Powiatu i odrzuceniem projektu tegorocznego budżetu. Przypomnijmy, że tuż przed świętami sępoleńscy radni powiatowi najpierw większością głosów nie przyjęli planu finansowego samorządu, a chwilę później złożyli wniosek o odwołanie starosty i całego Zarządu. Tymczasem starosta Tomasz Cyganek podkreśla, że opinie o budżecie były pozytywne, a premie świąteczne wypłacane są co roku:
- Każda komisja wydała opinię pozytywną o projekcie budżetu. Również został pozytywnie i bez uwag zaopiniowany przez Regionalną Izbę Obrachunkową, pomimo realizacji premii świątecznej, która jest dobrym zwyczajem w tym starostwie już od wielu lat, to mamy oszczędność ponad 159 tys. złotych.
Starosta nie zamierza podawać się do dymisji, a na sesji pod koniec stycznia chce odnieść się do wszystkich zarzutów pod adresem zarządu. Głosowanie nad odwołaniem Zarządu Powiatu Sępoleńskiego ma się odbyć jeszcze w styczniu.















