Jak ustalili policjanci, 24-latek ukradł w ten sposób 3 katalizatory. Z kradzieży kolejnych zrezygnował tylko dlatego, że stępił mu się brzeszczot.
Wartość wyciętych części oszacowano na 2 tys. 400 złotych.
Mężczyzna usłyszał zarzuty i przyznał się do kradzieży. Dopóki nie naprawi wyrządzonych szkód i nie zapłaci grzywny, nie będzie miał czym jeździć, bo jako zabezpieczenie policjanci zajęli jego samochód.















