Po 4 latach poszukiwań w ręce policji wpadł szef grupy przestępczej, która we wrześniu 2009 roku porwała dla okupu gdańskiego biznesmena. Mężczyznę przetrzymywano wtedy w budynku gospodarczym w Juszkach, w gminie Kościerzyna.
Szef gangu usłyszał już zarzuty. Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku skierowała do Sądu Okręgowego akt oskarżenia przeciw Janowi Z. O szczegółach nasza kościerska reporterka - Klaudia Cieplińska - Bednarek:
- Istotne w tej sprawie jest to, że szef zorganizowanej grupy przestępczej poddał się dobrowolnie karze i zaproponował, e godzi się na odbycie kary pozbawienia wolności w wymiarze 6 lat, że godzi się na zapłacenie grzywny oraz na spłatę uzyskanych korzyści majątkowych w wyniku popełnionych przestępstw - mówi Mariusz Marciniak, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku.
Pozostali członkowie gangu, którzy brali udział w porwaniu gdańskiego biznesmena, zostali już skazani prawomocnymi wyrokami.
Grupa przestępcza Jana Z. zawiązała się podczas wcześniejszych odsiadek mężczyzn w zakładach karnych. Wtedy to zrodził się pomysł, żeby porywać adwokatów i biznesmenów dla okupu. Środki na zakup potrzebnego sprzętu, w tym telefonów, krótkofalówek i wynajęcie domku w Juszkach koło Kościerzyny pochodziły ze sprzedaży 5 kg srebra i złota. Biżuterię wcześniej skradziono ze sklepu jubilerskiego na Węgrzech.{MP3|161387363532wpadl po 4 latach.mp3|relacja
Do porwania doszło we wrześniu 2009 roku. Członkowie gangu, podszywając się pod policjantów, uprowadzili gdańskiego biznesmena na oczach jego sąsiadów. Mężczyznę przetrzymywano był w budynku gospodarczym w Juszkach, w gminie Kościerzyna. Był bity i głodzony. Porywacze zażądali od jego rodziny okupu w wysokości 600 tys. zł. Mężczyznę po 8 dniach uwolnili gdańscy antyterroryści.















