Porównali 18 miast powiatowych i uwzględnili podatki od nieruchomości i gruntów związanych i niezwiązanych z działalnością gospodarczą. Z zestawienia wynika, że za budynki mieszkalne, a także grunty pod działalność i te pozostałe chojniczanie płacą najmniej. Podatek od nieruchomości związanych z działalnością gospodarczą jest natomiast trzecim najniższym wśród porównanych miast. Nasz reporter sprawdził, czy w związku z tymi danymi, chojnicki ratusz nie rozważa podniesienia stawek:
Patrząc na dane widać wyraźnie, że pole do manewru jest. Nawet po podniesieniu stawek miasto pozostałoby jednym z najtańszych w regionie, a zyskałby napięty budżet.
Jednak, jak mówi burmistrz Arseniusz Finster, przychody wzrosłyby o maksymalnie 200 tysięcy złotych:
- Progres powinniśmy dostać z rozwoju miasta. Stała polityka podatkowa to jest komfort i dla mieszkańców, i dla prowadzących działalność gospodarczą.
Burmistrz Chojnic zapewnia, że taka polityka nie ma żadnego związku z nadchodzącymi wyborami samorządowymi:
- A nie, bo ja od 10 lat nie podnoszę podatków.
Choć to nie do końca prawda - ostatnio stawki w Chojnicach wzrosły w roku 2011 - średnio o 5 procent. Wcześniej podwyżka była także w roku 2008.















