Z dokumentów wynika, że sprzęt został zużyty do operacji, podczas gdy w rzeczywistości znajdował się w szpitalu. Za rzekomo zużyty sprzęt lecznica była zobowiązana zapłacić. Jak się dowiedziało Radio Weekend - szkoda została już naprawiona.
- W toku postępowania przedstawiono zarzuty dwóm osobom. Najpierw pielęgniarce, teraz ordynatorowi - mówi zastępca prokuratora rejonowego w Kościerzynie Mariusz Duszyński:
- Kolejne zarzuty usłyszał lekarz, któremu zarzucono przekroczenie uprawnień poprzez polecenie tejże pielęgniarce poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Poświadczenie nieprawdy jest to przepis z art. 271 par. 1 KK, jest to przestępstwo zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Nieprawidłowości miały wyjść na jaw podczas wewnętrznej kontroli w szpitalu. Zdaniem prokuratury, do ich popełnienia doszło w sumie 5 razy - w 2010 i 2011 roku. Sprawa jest nadal w toku.















