Plan finansowy miasta na przyjęli dziś radni. Na sesji budżetowej był również nasz reporter. Michał, powiedz, czy wszyscy radni zaakceptowali projekt budżetu:
Tradycyjnie już projekt budżetu skrytykowali solidarnie Bartosz Bluma z PiS-u i Krzysztof Haliżak z Kongresu Nowej PrawicyL
- Kilkanaście milionów złotych jest wpisanych do tego budżetu wirtualnie, bez gwarancji, że one zostaną zrealizowane, a to wpływa na wskaźniki zadłużenia i obsługi długu. Tutaj te wskaźniki mogą być zagrożone.
- Nie zgadzam się z zaplanowanymi dochodami, jak również z proponowanymi wydatkami.
Panowie zarzucali burmistrzowi przeszacowanie dochodów ze sprzedaży mienia komunalnego, chęć angażowania się finansowo w wielomilionowy projekt Balturium, czy też zagrożenie zwiększaniem zadłużenia miasta.
Budżetu bronił Marian Rogenbuk, choć i on widział niedoskonałości:
- Poza tą pozycją ´sprzedaż mienia´ to pozostałe pozycje dochodów są bardzo realnie zaplanowane.
Z opozycją polemizował także burmistrz Arseniusz Finster:
- Budżet miasta Chojnice i po stronie inwestycji, i zadłużenia, i dochodów jest dobry.
Ostatecznie budżet Chojnic na przyszły przeszedł przy 17 głosach za i 4 przeciw.















