- Ostatnio jedna z takich firm naciągnęła wielu mieszkańców powiatu - mówi Marek Wolski i zapowiada kampanię informującą o nieuczciwych praktykach. Szczegóły w relacji Anety Czupryniak:
Zapraszają, np. do restauracji, częstują kawą i prezentują swój wyjątkowy towar. Najbardziej wyjątkowe w nim jest jednak to, że jest bardzo drogi:
- Największy przypadek nacięcia to jest 11 tys. z tego typu działalności, bo są przypadki, że jest to walka o duże pieniądze. Co ciekawe, na te pokazy proszą ludzi z przedziału 65-80 lat. Skąd wiedzą? Czy mają dostęp do numerów PESEL i adresów? Tę grupę naszej społeczności proszą na te pokazy - mówi Marek Wolski.
Wszystko jest dobrze przemyślane - po kawie i miłym przyjęciu ludzie nie potrafią odmówić i zgadzają się na zakup. Podpisują umowę i mają duży problem. Umowy bowiem praktycznie nie można rozwiązać.
Wolski walczy z tym jako rzecznik. Teraz zamierza też edukować przed szkodą. Stąd pomysł kampanii - w mediach, na spotkaniach w klubach seniorów, na lekcjach wychowawczych w szkołach. Wszędzie będzie mowa o tym, jak nie dać się naciągaczom. To ważne, bo mimo starań rzecznika, po fakcie często niewiele można wskórać.















