Na sesji w chojnickim ratuszu był także Michał Drejer.
Chodzi już, można powiedzieć - tradycyjnie, o pieniądze przekazywane do Centrum Parku. Tym razem w budżecie zapisano 200 tysięcy złotych na bieżącą działalność tej miejskiej spółki.
- Czy po tylu latach działalności i praktycznie corocznej dopłacie nie powinna się zapalić czerwona lampka, że trzeba coś z tym problemem zrobić? - pytał burmistrza Arseniusza Finstera radny Nowej Prawicy Krzysztof Haliżak. A wtórował mu Bartosz Bluma z PiS-u:
- W zeszłym miesiącu dostaliśmy informację, że spółka sobie dobrze radzi i być może w grudniu będziemy zaskoczeni jakąś niespodzianką. Mamy jeszcze listopad, zostaliśmy zaskoczeni negatywnie.
Burmistrz Finster tłumaczył, że nie zna samorządowego parku wodnego, który przynosiłby zysk, a gdyby miasto nie dofinansowywało spółki, pozostałyby tylko dwa wyjścia:
- Zamknąć Park Wodny albo podnieść ceny biletów. - Jednocześnie Arseniusz Finster zapowiedział, że ta dopłata do działalności Centrum Parku Chojnice powinna być ostatnią w tym roku.















