To oznacza, że na odśnieżanie i posypywanie dróg miasto przeznaczy 450 tysięcy złotych. To kwota wynikająca z zaproponowanych cen utrzymania jednego kilometra, a tych kilometrów ratusz wykupuje 1 tys. 800.
- Rozmowy z jedynym oferentem na temat ewentualnego obniżenia stawek w kolejnym przetargu nie przyniosły rezultatu - informuje burmistrz Chojnic Arseniusz Finster:
- Nie mogę negocjować cen, bo ustawa o zamówieniach publicznych. Jeżeli jest przetarg i oferta, to oferty już nie można zmieniać. Jeżeli mam deklarację, że w kolejnym przetargu nie jest w stanie tych cen zmienić, to robiłem takie rozpoznanie rynku, czy mam szansę na konkurencję - no i nie mam szansy na konkurencję.
Wyjazdy pługów, piaskarek i solarek na chojnickie ulice mają być koordynowane z ratusza i nadzorowane za pomocą systemu GPS.















