Chodzi o Stobno, Legbąd, Kiełpin i Raciąż. Jak chce ją zorganizować? O tym w relacji Anety Czupryniak:
W tej chwili punkty przedszkolne w tych wsiach prowadzi, korzystająca z unijnych pieniędzy, fundacja z Torunia. Problem w tym, że tylko do końca grudnia.
Burmistrz chce, żeby 3 i 4 letnie dzieci nadal korzystały z dobrodziejstwa, jakim jest nauka i zabawa w przedszkolu, dlatego proponuje nie likwidować wiejskich punktów. Zobowiązuje się być dla nich organem prowadzącym już od 1 stycznia 2014 roku.
Punkty będą działać przy miejscowych szkołach. Burmistrz zatrudni też dotychczasowe nauczycielki. Koszt tego zatrudnienia szacuje na 14 tys. zł miesięcznie.
- Przyjęcie tej uchwały zabezpieczy potrzeby społeczne i umożliwi otrzymanie dotacji przedszkolnej - argumentuje burmistrz. Radni dotychczas przystawali na proprzedszkolną politykę ratusza - zgodzili się m.in. na to, by w Tucholi rodzice przedszkolaków płacili tylko za wyżywienie.
Uchwałę o punktach przedszkolnych w Stobnie, Raciążu, Legbądzie i Kiełpinie radni podejmą w najbliższy piątek (22.11).















