Postępowanie w tej sprawie wszczęła chojnicka prokuratura, która zleciła ekspertyzę. Do jej wyników dotarł nasz reporter. Michał, powiedz, co stwierdził ekspert?
Opinia biegłego jest miażdżąca dla wykonawcy robót na działce sąsiadującej z popękaną kamienicą.
W dokumencie czytamy, że ´prace ziemne nie były wykonywane zgodnie z projektem´ i były prowadzone niezgodnie ze sztuką budowlaną i wbrew zapisom pozwolenia na budowę.
To wszystko zdaniem biegłego było przyczyną osiadania ścian sąsiedniej kamienicy i pękania jej konstrukcji.
Najbardziej znamienny jest jednak ostatni fragment dokumentu, w którym biegły stwierdza, że gdyby nie zmarznięta ziemia, ´ściana budynku z dużym prawdopodobieństwem osunęłaby się do wykopu. Wówczas straty materialne byłyby znaczne, jak również możliwe byłyby ofiary w ludziach´.
Przypomnijmy, że ówczesny kierownik budowy całą sprawę bagatelizował i twierdził, że - tu cytat - ´kamienica wcale nie pęka´.
Aktualizacja:
Nawet 3 lata więzienia grożą 66-latkowi, który kierował budową przy ulicy Piłsudskiego w Chojnicach. Przypomnijmy, że wykonane przez ekipę budowlaną wykopy doprowadziły do pękania ścian sąsiedniej kamienicy.
Radio Weekend dotarło do ekspertyzy biegłego sporządzonej na zlecenie prokuratury, która wykazała rażące błędy w sztuce budowlanej.
- Pozwoliło nam to postawić mężczyźnie zarzuty - informuje Prokurator Rejonowy w Chojnicach Mirosław Orłowski:
- Zarzuciliśmy kierownikowi budowy, że prowadził prace budowlane w sposób mogący spowodować zagrożenie bezpieczeństwa ludzi oraz mienia, zawalenia się ściany szczytowej budynku przy ul. Piłsudskiego 34 poprzez wykonywanie prac niezgodnie z projektem budowlanym, wykonanie wykopów przy ścianie budynku w sposób sprzeczny z projektem i zasadami sztuki budowlanej, czym nieumyślnie sprowadził bezpośrednie niebezpieczeństwo zawalenia się tegoż budynku.
- 66-latek podczas przesłuchania był bardzo zaskoczony wnioskami biegłego i nie przekazał prokuraturze żadnych istotnych informacji - dodaje Mirosław Orłowski.


















