Przytulisko podlega Zakładowi Transportu i Usług, a psami opiekują się także członkowie i wolontariusze fundacji Psie Nadzieje. Psy zniknęły przed kilkoma dniami, co spowodowało niepokój opiekunów. O sprawie poinformowali m.in. Radio Weekend.
- Psy trafiły do schroniska w Szamotułach. Wykonujemy tylko zalecenia Powiatowego Lekarza Weterynarii - mówi Radiu Weekend prezes Zakładu Transportu i Usług Tomasz Mroziński:
- Na naradzie u burmistrza dostałem polecenie wywiezienia psów z przytuliska w Sępólnie, bo zaznaczam, że w Sępólnie znajduje się tymczasowy pobyt psów. Każda gmina musi mieć zawartą umowę ze schroniskiem. Burmistrz tę decyzję wydał po kontroli powiatowego lekarza weterynarii, który nakazał, że psy nie mogą być dłużej, niż kilkanaście dni do kilku tygodni w tymczasowym pobycie.
Jak się dowiedzieliśmy, w najbliższym czasie ma dojść do spotkania wszystkich zainteresowanych w sprawie dalszej współpracy i być może powołania w Sępólnie schroniska.















