- Chodzi dokładnie o stenty wieńcowe - potwierdza Radiu Weekend prokurator rejonowy w Kościerzynie Grażyna Starosielec:
- Zarzuty dotyczą poświadczenia nieprawdy w dokumentach poprzez wskazanie, że określony sprzęt kardiologiczny w postaci stentów został zużyty, podczas gdy w rzeczywistości nie został wykorzystany podczas operacji. Za rzekomo zużyty sprzęt szpital był zobowiązany uiścić zapłatę, jednak w rzeczywistości nie poniósł straty, ponieważ szkoda została już naprawiona.
Nieprawidłowości miały wyjść na jaw podczas wewnętrznej kontroli w szpitalu. Zdaniem prokuratury, do ich popełnienia doszło w sumie 5 razy - w 2010 i 2011 roku. Pielęgniarce grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Sprawa jest nadal w toku. Może zakończyć się umorzeniem bądź aktem oskarżenia. Niewykluczone, że podobne zarzuty usłyszy także inny pracownik szpitala.















