Proces w tej sprawie toczył się przed Sądem Okręgowym w Bydgoszczy. Od początku przygląda się mu nasza reporterka Aneta Czupryniak.
Sędzia Andrzej Bauk ogłosi wyrok 5 listopada. Prokurator żąda kary 25 lat pozbawienia wolności. Według śledczych oskarżona najpierw zabiła Łucję B. kilka razy uderzając ją młotkiem w głowę, a potem poćwiartowała jej ciało i ukryła w różnych częściach gospodarstwa.
W śledztwie przyznała się do winy i ze szczegółami opowiedziała, jak dzieliła zwłoki, ale później odwołała zeznania i o dokonanie zbrodni oskarżyła swojego partnera, syna zamordowanej.
Renata K. twierdziła, że jej niedoszła teściowa i ojciec jej dzieci znęcali się nad nią fizycznie i psychicznie, a ona początkowo wzięła winę na siebie ze strachu. Adwokat oskarżonej uważa, że przed sądem nie dowiedziono, że to Renata K. stoi za zabójstwem. Domaga się jej uniewinnienia.















