Przypomnijmy, że IPN oskarżał starostę o współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa w latach 80-tych ubiegłego wieku. Miał on nosić pseudonim Feliks.
Ja mam inne zdanie. Prokurator miał inne zdanie. Cieszę się, że wyrok został utrzymany w mocy. Nie jestem kłamcą lustracyjnym.
Mówi Radiu Weekend starosta Stanisław Skaja.
Od tego wyroku IPN już nie może się odwołać. Jedyną opcją prokuratorów jest teraz wniesienie kasacji do Sądu Najwyższego.















