Były kościerski starosta Wiesław B., były wicestarosta Grzegorz C., a także urzędnicy Jerzy G. i Jacek K. odpowiadają przed Sądem Rejonowym w Malborku.
Chodzi o zdarzenia z 2005 roku. Prokuratura postawiła im łącznie kilkadziesiąt zarzutów, w tym wykorzystywanie pracowników interwencyjnych do prac na prywatnych posesjach, niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień. Sprawę od początku monitoruje nasza kościerska reporterka:
W 2009 r. Sąd Rejonowy w Kościerzynie uznał urzędników z kościerskiego starostwa za winnych i skazał na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery. Dodatkowo sąd orzekł wobec nich środek karny w postaci zakazu zajmowania stanowisk związanych z odpowiedzialnością materialną. Wówczas wszyscy oskarżeni złożyli apelację. Sąd Okręgowy w Gdańsku uchylił wyrok kościerskiego sądu ze względu na uchybienia formalne.
W 2010 roku sprawą byłych kościerskich starostów zajął się Sąd Rejonowy w Malborku. Choć nadal nie ma rozstrzygnięcia, czynności procesowe zmierzają ku końcowi - Twierdzi rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku Tomasz Adamski:
- Nie wpłynęła opinia biegłego z zakresu budownictwa. Sąd na wniosek biegłego przedłużył termin do sporządzenia tej opinii do 25 października, w związku z tym musiał wyznaczyć nowy termin rozprawy na 8 listopada. Jeżeli nie będzie przeszkód, to postępowanie powinno się wtedy zakończyć.
Przypomnijmy, byłym starostą kościerskim Wiesławem B. oraz jego zastępcą Grzegorzem C. interesowała się również prokuratura w Tczewie, która skierowała już do sądu akt oskarżenia w sprawie zawarcia przez nich niekorzystnej umowy dzierżawy budynku po dawnym przedszkolu. Byłym starostom zarzuca się nieumyślne niedopełnienie obowiązków oraz wyrządzenie samorządowi powiatu kościerskiego szkody na kwotę 4,5 mln zł.















