Stróże prawa, wraz z przedstawicielami firmy energetycznej, zrobili nalot na jego dom - mówi rzecznik tucholskiej policji Brygida Zimnoch:
- Wczoraj [czwartek, 03.10] z pracownikami zakładu energetycznego zapukali do jego mieszkania. Zakład energetyczny straty w wyniku tej kradzieży wycenił na 12 tys. złotych.
Mężczyzna stanie przed sądem. Za kradzież prądu grozi mu nawet 5 lat więzienia.















