Do zdarzenia doszło 23 czerwca na kościerskim cmentarzu parafialnym. Chłopca, który wraz z rodziną odwiedzał groby bliskich, przygniotła kilkudziesięciokilogramowa płyta. 6-latek doznał poważnych obrażeń wewnętrznych. Przeszedł skomplikowaną operację w szpitalu w Gdańsku.
Kościerska prokuratura prowadziła dochodzenie w kierunku narażenia chłopca na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź zdrowia. W sprawie wypowiedziało się dwóch biegłych. Oceniali m.in., czy nagrobek został zbudowany zgodnie ze sztuką. Jak dowiedziało się Radio Weekend, śledztwo zostało jednak umorzone ze względu na przedawnienie karalności czynu.
- Nagrobek wzniesiono w 1999 roku, a wypadek miał miejsce w tym roku - tłumaczy zastępca prokuratora rejonowego w Kościerzynie Mariusz Duszyński:
- W wyniku upływu czasu oraz nie do końca prawidłowego osadzenia tej płyty nagrobkowej - prawdopodobnie mocowanie tej płyty uległo poluzowaniu i doszło do tego nieszczęśliwego wydarzenia. Niemniej jednak z uwagi na upływ czasu, zgodnie z przepisami Kodeksu karnego, karalność takiego czynu ustaje z upływem pięciu lat.
Postanowienie jest nieprawomocne. Rodzina 6- latka może złożyć do sądu zażalenie na decyzję prokuratury.


















