´To był taki hałas, że nie wiedzieliśmy co się stało, popękały ściany i zaczęliśmy uciekać z domów´ - mówią mieszkańcy.
Mężczyzna, w mieszkaniu którego doszło do wybuchu prochu, odniósł obrażenia i został przewieziony do szpitala. To jeden członków bytowskiego Bractwa Rycerskiego.

















