- Widzimy, że urządzenia wpływają na poprawę bezpieczeństwa w mieście - mówi Radiu Weekend komendant straży miejskiej w Kościerzynie Tomasz Smuczyński. - W miejscach, gdzie są fotoradary, nie dochodzi do kolizji czy potrąceń. Niechlubni rekordziści to pojedyncze przypadki. Największą grupę stanowią osoby nieznacznie przekraczające prędkość - dodaje komendant Smuczyński:
- Czyli ci, którzy przekraczają o 15 do 20 km/h to jest ta grupa najczęstsza i to najczęściej są panie. Ci rekordziści to są motocykliści, oni pobijają gdzieś tam niechlubne rekordy i odnotowujemy prędkości rzędu 160 czy 150 km/h przy ograniczeniu do 40 lub 30 km/h.
Najwięcej pracy w Kościerzynie mają fotoradary ustawione przy ulicach Skłodowskiej i Hallera, które wciąż wykonują od 60. do 80. zdjęć tygodniowo.















