Jak już informowaliśmy, spółka nie odbiera rachunków wysyłanych przez starostwo, włodarze nie mają też kontaktu z jej reprezentantem Mariuszem Sobolem.
Wygląda więc na to, że to główny inwestor - powiat - będzie musiał, zamiast spółki, wyłożyć prawie 2 miliony złotych. Czy miasto solidarnie wspomoże swojego partnera? Mówi burmistrz Chojnic Arseniusz Finster:
- Moglibyśmy powiedzieć, że starostwo zabezpieczyło na hipotece i w inny sposób od przedsiębiorcy, a my się odwracamy i zapominamy. Ja takiej taktyki nie zastosuję, starostwo zapłaci do końca roku nawet, jeżeli nasz partner nie będzie miał pieniędzy, potem będę proponował współpracę, w wyniku której to fiasko partnerstwa prywatno- publicznego spróbujemy skonsumować, czyli ponieść odpowiedzialność po 50%.
Budowa ronda biszkoptowego i przebudowa pobliskiej ulicy Zielonej ma się zakończyć w listopadzie. Inwestycja powinna zostać rozliczona do końca roku.















