Obradom przysłuchiwał się nasz reporter:
Głównym zarzutem artykułowanym przez przeciwników likwidacji ZGM-u był pośpiech przy przeprowadzaniu tej procedury:
- Pierwszy raz zdarza się tak, żeby temat tak istotny wypłynął właściwie w ciągu tygodnia - mówił Bartosz Bluma z PiS-u i podkreślał, że patrząc na sprawozdania finansowe ZGM-u, jest to jego zdaniem kura znosząca złote jajka.
Krzysztof Haliżak zarzucał natomiast burmistrzowi, że ten szukając oszczędności idzie po najmniejszej linii oporu.
W odpowiedzi burmistrz Arseniusz Finster podkreślał, że propozycja likwidacji to nie skok na kasę, a proces, który ma pomóc zasilić budżet w pieniądze potrzebne w przyszłości do nowych inwestycji za środki unijne:
- Ja oczywiście nie mówię, że kto będzie przeciwko, nie będzie ze mną, natomiast jest to dla mnie i mojego komitetu wyborczego i koalicji z PO kluczowe głosowanie - podkreślał przed głosowaniem burmistrz. I choć 8 radnych było przeciw, to dzięki 12 głosom za dostał zielone światło do podjęcia procedury likwidacji ZGM-u.
Jak zapewnia burmistrz Chojnic Arseniusz Finster, likwidacja Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w żaden sposób nie wpłynie na sytuację najemców lokali ZGM.
Przeciwko likwidacji - oprócz czterech radnych opozycji -głosowali także Renata Dąbrowska, Bogdan Kuffel i Edward Gabryś z Komitetu Wyborczego Arseniusza Finstera i Mirosław Janowski z SIS Samorządni.















