Dochody ze sprzedaży mieszkań miały stanowić w tym roku istotny punkt dochodów miejskiego budżetu. Okazuje się jednak, że ratusz od każdej transakcji musiałby zapłacić 19-procentowy podatek - tłumaczy burmistrz Chojnic Arseniusz Finster:
- Problemy formalno-prawne dotyczą potrzeby obniżania kapitału zakładowego, kapitału zapasowego, a to wiąże się z potrzebą zapłacenia podatku dochodowego, tak więc przy sprzedaży lokali użytkowych musielibyśmy płacić podatek 19% do urzędu skarbowego. Na to nas po prostu nie stać.
Burmistrz dodaje, że w przypadku likwidacji spółki podatku płacić nie będzie trzeba. Utworzenie jednej spółki w miejsce dwóch: ZGM-u i Chojnickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego ma także obniżyć koszty zarządzania miejskimi nieruchomościami.
- Większość pracowników Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Chojnicach po jego zlikwidowaniu przejdzie do pracy w ChTBS, które ma ´wchłonąć´ zasoby ZGM-u - dodaje Radiu Weekend burmistrz Finster:
- Jeżeli majątek ZGM stopnieje o 20%, będę proponował obniżenie zatrudnienia o 20% - taka jest logika. Myślę, że znakomita większość pracowników ZGM przejdzie w oparciu o art. 23 Kodeksu Pracy do nowej spółki na tych samych warunkach pracy i w tych samych kompetencjach.
Po likwidacji ZGM odwołana zostanie rada nadzorcza i zarząd tej spółki. Jednak przyszłość prezesa Zbigniewa Odyi, przynajmniej przez 1,5-2 lata - bo tyle ma potrwać proces likwidacji - jest zapewniona.
- Prezes Odya obejmie funkcję likwidatora zakładu - dodaje burmistrz Finster.
Uchwała w sprawie likwidacji Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Chojnicach ma zostać podjęta na najbliższej sesji Rady Miejskiej.















