Chodzi o kwietniową manifestację, w trakcie której kilkudziesięcioosobowa grupa pikietowała przed budynkiem Urzędu. Załoga domagała się pełnej wypłaty swoich wynagrodzeń. Zdaniem policji zgromadzenie było nielegalne, bo jego organizatorzy nie powiadomili wcześniej Urzędu Miasta.
´Jestem zaskoczona zarzutami. Sądziłam, że po deklaracjach pani wicemarszałek bieg sprawy dawno ucichł´ - mówi Radiu Weekend przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w kościerskim szpitalu Alicja Sierzputowska:
Teraz sprawę rozstrzygnie sąd. Za zwołanie zgromadzenia publicznego bez uprzedniego zawiadomienia grozi kara aresztu do dwóch tygodni, ograniczenie wolności do 2 miesięcy lub kara grzywny do 5 tys. zł.















